Ryś a człowiek
Człowiek od zawsze zwracał dużą uwagę na rysia. Wiele pierwotnych ludów z kłów i pazurów tego stworzenia robiło amulety, które miały zapewnić temu, kto je nosił, siłę i zwinność rysia. Ryś, choć często, szczególnie od średniowiecza, padał ofiarą pułapek, jakie ludzie na niego zastawiali, zawsze cieszył się ludzkim szacunkiem - niestety, przemieszanym ze strachem. Populacja rysi zmniejszyła się zwłaszcza w XVIII, kiedy to upowszechniła się broń palna, a wszystkim dużym drapieżnikom człowiek wypowiedział wojnę. Rysie były zabijane ze względu na swoje piękne futro, a także ze względu na rzekome zagrożenie, jakie tworzyły dla człowieka. Oczywiście zagrożeniem nie były niemal żadnym, a cały strach przed tymi stworzeniami opierał się na legendach i niebywale hiperbolizowanych utworach literackich, w których pojawiał się ryś. Mówiono, że zabija nawet jelenie, a swym ofiarom wyjada jedynie mózg. Tak więc ryś padł ofiarą ludzkich przesądów i głupoty - obok wilka i niedźwiedzia zajął miejsce trzeciego dużego drapieżnika europejskiego, który niemal wyginął na tym kontynencie, zabijany ze strachu i dla futer. Dziś sytuacja jest dalece inna - człowiek stara się reintrodukować rysia do jego naturalnego środowiska i chronić go przed zagrożeniami, jakie niesie ze sobą cywilizacja. Populacja rysi europejskich nieco zwiększyła się i jest na bardzo stabilnym poziomie.